Na początku sierpnia tego roku do kin wejdzie najnowsza odsłona przygód kultowych żółwi pod tytułem „Wojownicze Żółwie Ninja: zmutowany chaos”. Dziś przyjrzymy się oficjalnemu trailerowi tego tytułu i innym udostępnionym informacjom, by zobaczyć, czego możemy się spodziewać.
Produkcją filmu „Wojownicze Żółwie Ninja: zmutowany chaos” zajął się Nickelodeon Movies i Point Grey Pictures, a dystrybucją Paramount Pictures. Światowa premiera przypada na 2 sierpnia, natomiast w Polsce 4 sierpnia.
Fabuła klasycznie rozgrywa się na ulicach (i w kanałach) Nowego Jorku. Żółwie, które zostają przedstawione jako nastolatki w okresie dojrzewania, wychodzą spod ziemi, by podbić serca ludzi swoimi dobrymi uczynkami i walką ze złem. Jak widzimy w trailerze, młodocianym bohaterom przyjdzie się zmierzyć z armią innych, nieprzyjaznych mutantów.
Hybrydowa grafika
Po obejrzeniu trailera w pierwszej kolejności nasz wzrok może przykuć ciekawa grafika. Jej styl jest podobny jak przy „Spider-Man Uniwersum” czy „Kocie w butach: Ostatnie życzenie”. Dzięki połączeniu grafiki 3D i 2D twórcy mogą lepiej oddać komiksową estetykę dzieła. Dostrzegalna tendencja częstego pojawiania się takich artystycznych eksperymentów jest jak najbardziej pozytywna. Może niedługo będziemy wręcz mówić o nowej erze w zakresie animacji.

Jak wspomniałam, na ekranie pojawi się czwórka zmutowanych żółwich braci. Nie zabraknie również mistrza Splintera, przybranego ojca gromadki. Ciekawostka – w oryginalnej wersji językowej głosu szczurowi użyczy sam Jackie Chan.
Twórcy nie kryją się z tym, że żółwi bracia są nastolatkami – i to takimi, którym bliżej do lat 13 niż 18. Szczególnie dziecięcy głos ma fioletowy Donatello. Bohaterowie mają również bardzo przyziemne marzenia – chcą chodzić do liceum, umawiać się z dziewczynami (chyba, że któryś będzie gejem). Na pewno dzięki takiemu zabiegowi film będzie lepiej odebrany przez najmłodszą widownię, która będzie mogła utożsamić się z postaciami. Czy jednak, prócz ładnej oprawy graficznej, znajdzie się w nim coś specjalnego dla starych wyjadaczy?
Brzydka i czarnoskóra April
W filmie „Wojownicze Żółwie Ninja: zmutowany chaos” pojawi się na pewno kilka innych znanych postaci. Zobaczymy April O’Neil, która dopiero pozna żółwie. Została ona jednak mocno zmodyfikowana według ostatnimi laty dostrzegalnych trendów. April w nowej odsłonie będzie czarnoskóra, przy kości… i niezbyt urodziwa. Już wiadomo, że dużej części widzów nie podobają się takie zabiegi, ponieważ zazwyczaj nie mają większego sensu, a ich głównym celem jest wywołanie kontrowersji.
Pod filmem autorstwa Melonie Mac Go Boom, „Why is April O’Neil Ugly in TMNT Mutant Mayhem”, na YouTube, znalazło się wiele komentarzy osób sceptycznie podchodzących do takich zabiegów. Ciekawy komentarz zamieściła użytkowniczka Rose Bride, która jako osoba czarnoskóra przedstawiła swój punkt widzenia na „czarną i brzydką April”. Tłumacząc na polski:
„Jestem czarnoskórą kobietą i jestem załamana tym, jak ją <April> przedstawili w tym nowym filmie. DLACZEGO za każdym razem, gdy pojawia się ciemnoskóra postać kobieca, automatycznie musi ona mieć NADWAGĘ, BYĆ BEZKSZTAŁTNA I MĘSKA? April wygląda jak ziemniak. To jest kobieta, która DOSŁOWNIE biega za ŻÓŁWIAMI NINJA. W tym filmie wydaje się być reporterką (nie zawsze nią jest), a reporterzy zwykle dużo biegają szukając tropów do artykułów i ogólnie są w dobrej formie. Przykro mi, ale po prostu NIE KUPIĘ niesprawnej April […]”.
Dobrze znani antagoniści
Poza „tymi dobrymi” będziemy mogli zobaczyć kilku znanych antagonistów. Pojawią się Bebop i Rocksteady, którzy także są mutantami znanymi jeszcze ze starych komiksów z uniwersum TMNT. Bebop jest humanoidalnym guźcem, natomiast Rocksteady nosorożcem. Ukazywani byli jako nierozłączni przyjaciele i poplecznicy Shreddera.
Jeszcze jednym znanym złolem, który pojawi się w najnowszych żółwiach, jest Baxter Stockman. Po rozpiskach aktorów dubbingowych możemy przypuszczać, że pojawi się on w swojej ludzkiej formie jak i jako zmutowana mucha Superfly. Stockman to naukowiec i wynalazca, który również pracował dla Shreddera. Jak zostanie dokładniej przedstawiona jego historia w najnowszym filmie? O tym dopiero się przekonamy.
Wśród obsady nie znajdziemy osoby, która podkładałaby głos największemu przeciwnikowi żółwi, czyli wspomnianemu Shredderowi. Jego absencja może mieć bardzo duże znaczenie w poprowadzeniu fabuły.