sobota, 30 sierpnia, 2025
GikLik
  • STRONA GŁÓWNA
  • Na ekranach
    • Filmy
    • Animacje
    • Seriale
  • Gry
    • Growe nowości
    • Retro granie
    • Bez prądu
  • Muzyka
    • Kultowe nuty
    • Znalezione nuty
  • Inne
    • Lifestyle
    • Książki
    • Poradniki
    • Quizy
  • Słodziaki
  • Error
  • Wesprzyj
No Result
View All Result
  • STRONA GŁÓWNA
  • Na ekranach
    • Filmy
    • Animacje
    • Seriale
  • Gry
    • Growe nowości
    • Retro granie
    • Bez prądu
  • Muzyka
    • Kultowe nuty
    • Znalezione nuty
  • Inne
    • Lifestyle
    • Książki
    • Poradniki
    • Quizy
  • Słodziaki
  • Error
  • Wesprzyj
No Result
View All Result
GikLik
No Result
View All Result

Muzeum Popkultury odcina się od Rowling, ale nie od zarabiania na jej dziełach

Sebastian Jadowski-Szreder by Sebastian Jadowski-Szreder
2023-08-07
w Error, Filmy
Udostępnij na FacebookuUdostępnij na Twitterze

Znajdujące się w Seattle Muzeum Popkultury postanowiło usunąć ze swojej wystawy poświęconej Harry’emu Potterowi wszelkie eksponaty bezpośrednio powiązane z J. K. Rowling. Ma to związek z rzekomą nienawiścią autorki wobec osób trans oraz z tym, że menedżer projektu jest właśnie taką osobą. Czy doszło tutaj do aktu hipokryzji? Moim zdaniem owszem.

Rowling i cancel culture

Postaci J. K. Rowling chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Wykreowała ona bez wątpienia jeden z najpopularniejszych światów fantasy. Wiele osób dorastało wraz z przygodami czarodzieja Harry’ego Pottera, a egzemplarze książek o jego perypetiach rozchodziły się jak świeże bułeczki.

Osobiście literatury tej nigdy nie czytałem i ten epizod fascynacji Potterem jakoś mnie ominął. Miałem jednak tak z wieloma popularnymi dziełami kultury i obecnie nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć dlaczego. Jeśli zaś chodzi o filmy, jedne podeszły mi bardziej, inne mniej, ale niezaprzeczalnie każda część przygód młodego czarodzieja poradziła sobie z box office.

J. K. Rowling stała się jednak moim zdaniem ofiarą cancel culture po tym, jak wygłosiła niepopularną opinię o środowisku osób trans. Jak wiadomo, zarówno w ultralewicowym jak i ultraprawicowym świecie jakiekolwiek minimalne odchylenie od ogólnie wyznawanych zasad spotyka się z ostracyzmem. Uważam, że zupełnie niesłusznie, zwłaszcza w kwestiach, które nie zostały całkowicie zbadane lub które funkcjonują na zasadach nacisku pewnego lobby. W tym wypadku w głównej mierze chodziło o bardzo „kontrowersyjne” stwierdzenie, iż występują wyłącznie dwie płci.

Zmiana płci, tożsamość płciowa czy pojęcie płci mózgu w dalszym ciągu nie zostały zbadane na tyle, by móc w sposób zerojedynkowy zgodzić się z postulatami społeczności LGBT. W debacie publicznej często dominują emocje, których być w niej nie powinno, zwłaszcza gdy chcemy nadać jej naukowy charakter. Ponadto, co widać również w tym przypadku, pewne środowiska uważają, iż mogą stosować zabiegi, których nie można stosować przeciwko nim. Coś na zasadzie „Kopnę cię, ale ty nie możesz mi oddać”.

Cancel culture według niektórych osób nie istnieje. Spotkałem się z takimi twierdzeniami. Problem w tym, że stanowią one bzdurę. Gdyby to zjawisko nie występowało, osoby takie jak między innymi S. Haskell czy L. S. Burmah nie napisaliby żadnych publikacji na ten temat. Co więcej, cancel culture wywodzi się bezpośrednio z mentalności religijnej, która nakazywała „polować na czarownice” tylko dlatego, że ktoś uważał inaczej. Gdyby nie cancel culture, wielu streamerów nie byłoby w nieuzasadniony sposób zgłaszanych przez zawistnych narcyzów tylko dlatego, że ośmielili się oni transmitować na żywo „Dziedzictwo Hogwartu”.

„W związku z kontrowersyjnymi poglądami pisarki Muzeum Popkultury w Seattle usunęło wszelkie ślady po J.K. Rowling, autorce serii o Harrym Potterze”. A podstawą kontrowersji jest pogląd pisarki, że są tylko dwie płcie. https://t.co/Ww2TZvWBtb

— Zbigniew Cieśliński (@zibi_cieslinski) August 7, 2023

Dystans od autorki, lecz nie od pieniędzy

Na oficjalnej stronie muzeum możemy przeczytać oświadczenie, które wprost porównuje Rowling do Lorda Voldemorta. Przytoczę Wam fragment:

Chcielibyśmy pójść za internetową teorią, że te książki zostały faktycznie napisane bez autora, ale ta pewna osoba jest trochę zbyt głośna ze swoimi nienawistnymi i dzielącymi poglądami, aby ją zignorować. Tak, mówimy o J. K. Rowling i nie, nie podoba nam się, że dajemy jej więcej rozgłosu, więc to ostatnie jej imię, które zobaczysz w tym poście. Po prostu zostaniemy przy Sami-Wiesz-Kim, ponieważ mają wystarczająco zbliżone charaktery. Jej transfobiczne poglądy są obecnie na pierwszym planie, ale nie możemy zapominać o wszystkich innych problemach, przez które jest problematyczna: wsparcie antysemickich twórców, stereotypy rasowe, których używała podczas tworzenia postaci, niesamowicie biały świat czarodziejów, zawstydzanie grubych, brak reprezentacji LGBTQIA+, super chłodne spojrzenie na bigoterię i innych tych, którzy nie pasują do standardowego świata czarodziejów i wiele więcej.

Przyznam, że bardzo rozśmieszyło mnie to, co przeczytałem. Przede wszystkim pokazuje to, jak bardzo roszczeniowi są autorzy. Jeśli w danym dziele nie pojawi się żaden ich reprezentant, automatycznie biorą to za umyślne działanie, aby ich obrazić. Choćby ta gruba czy homoseksualna osoba po prostu stała sobie pod ścianą przez dziesięć sekund, będzie się dla nich liczyć wyłącznie to, że wystąpiła. Moim zdaniem to mocne uprzedmiotowienie takiej postaci.

"Muzeum Popkultury w Seattle usunęło wszelkie odniesienia do JK Rowling z wystawy o Harrym Potterze. Muzeum zrobiło to z powodu „super nienawistnych i dzielących” poglądów autorki."
Lewacka tolerancja represywna.https://t.co/RF9Ik0M9jC

— Robert_Wo (@RobertWo4) August 7, 2023

Opowiem o tym jako autor. Otóż, mam na swoim koncie jedną książkę, która popularnością co prawda nie grzeszy, ale w moim kierunku w trakcie korekty też padały sugestie, aby zmienić w niej pewne rzeczy. Chodziło o to, że coś jest niesmaczne albo kogoś obraża. Na większość tych poprawek nie wyraziłem zgody, gdyż było dla mnie oczywiste, że to dyskretna próba cenzury. A ja jako autor nie mam obowiązku robić ludziom dobrze. Jeśli ktoś się obrazi, to będzie to jego subiektywne odczucie, które tak na dobrą sprawę w ogóle nie musi mnie interesować. Wyjaśniam to w odniesieniu do zawierania w swych dziełach jakiejkolwiek reprezentacji dowolnych osób, na których wstawianie możesz nie mieć chęci ani pomysłu. No, chyba że lubisz oglądać na ekranie czarnoskórą Kleopatrę made by Netflix.

Interesujące jest jednak to, że ta próba zdystansowania się od Rowling ze strony Muzeum Popkultury tak naprawdę nie istnieje. Transpłciowy menedżer Chris Moore oraz sama placówka tak bardzo odcinają się od Rowling, że zarabiają na wystawie poświęconej jej dziełom – przecież tego nie powstydziłby się dobry kabaret.

O wiele bardziej zrozumiałbym sytuację, w której muzeum całkowicie zrezygnowałoby ze wspominania o Potterze. Nie mówię, że bym takowy krok poparł, jednak na pewno byłoby to logiczniejsze. A tak stworzono ideologicznego potworka polegającego na tym, że twórcy zarabiają na czymś, co tak bardzo ich przecież obrzydza.

Kilka miesięcy temu odwiedziłem toruńskie Muzeum PRL-u. Na ścianach znajdowały się tam portrety partyjnych przywódców, a na wieszakach wisiały mundury MO. Czy zatem mogę wyjść z tezą, że twórcy tego muzeum popierają komunizm? Byłoby to dość niedorzeczne. Jednak w przypadku Muzeum Popkultury sytuacja wygląda inaczej, bo właściciele chcą nam mydlić oczy swoimi rzekomymi problemami z wystawą. Tę samą wystawą, na którą się zgodzili.

Media internetowe nie zawodzą

Niektóre portale także się nie popisały, ponieważ pisząc o decyzji Muzeum Popkultury, zdecydowały się iść w zaparte, że Rowling rzeczywiście jest transfobką. Filmweb zrobił to na tyle śmiało, że wyłączył możliwość komentowania, co absolutnie jawi się jako bezcelowe. Chodzi mi o to, że owszem, istnieją portale nieposiadające sekcji komentarzy, ale jeśli jednak już nią dysponują, a w tym jednym przypadku blokują tę sekcję, to coś jest dla nich wyjątkowo niewygodne. Efekt zatem jest odwrotny niż ten zakładany.

PPE z kolei uważa, że „J.K. Rowling od dawna budzi kontrowersje swoimi poglądami na temat płci i tożsamości płciowej”. Bo wiecie, idea tylko dwóch płci to – zdaje się – duża kontrowersja i na pewno nauki biologiczne nie podsuwają nam dowodów na to, że tak jest.

Abstrahując jednak od tego konkretnego newsa, strasznie drażni mnie fakt uogólniania. Media internetowe potrafią bardzo śmiało wyskoczyć z tezą, iż fani Pottera odwracają się od autorki. Tyle że tak naprawdę nie są to fani Rowling, a jedynie garstka osób. Większość prawdziwych fanów nadal ją wspiera i kocha jej twórczość. Dlatego tym bardziej śmieszy mnie takie zaklinanie rzeczywistości.

Tags: cancel culturegłupotaharry potterkontrowersjeksiążkikulturalewicalgbtliteraturamuzeum popkulturypieniądzepisarkapoglądyrowlingtransfobiawolność słowa
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Poprzedni artykuł

Piękno i kobiecość mermaidingu. Rozmowa z Mają Lange

Następny artykuł

„Papa Louie”. Kultowe gry o prowadzeniu restauracji

Sebastian Jadowski-Szreder

Sebastian Jadowski-Szreder

Dorosły typ, który gra w gierki i ogląda filmy, zamiast wziąć się do uczciwej pracy. Udało mu się napisać książkę "Incydenty Antoniego Zapałki", która nawet jest dostępna w jakimś sklepie.

PolecaneArtykuły

PETA ma problem z wirtualną krową. Problemy pierwszego świata
Error

PETA ma problem z wirtualną krową. Problemy pierwszego świata

2025-08-18
SpongeBob powraca w wielkim stylu. Gra i film jeszcze w tym roku
Animacje

SpongeBob powraca w wielkim stylu. Gra i film jeszcze w tym roku

2025-08-04
Chcą szerszych korytarzy i wiedzą lepiej niż lekarz. Absurdy grubancypacji
Error

Chcą szerszych korytarzy i wiedzą lepiej niż lekarz. Absurdy grubancypacji

2025-06-28

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze

Andy Anderson. Komiczna postać oparta na agresywnym ojcu

Andy Anderson. Komiczna postać oparta na agresywnym ojcu

2025-08-23
PETA ma problem z wirtualną krową. Problemy pierwszego świata

PETA ma problem z wirtualną krową. Problemy pierwszego świata

2025-08-18
SpongeBob powraca w wielkim stylu. Gra i film jeszcze w tym roku

SpongeBob powraca w wielkim stylu. Gra i film jeszcze w tym roku

2025-08-04
Helskie wyzwanie cz. 3. „Byliśmy na plaży naturystów”

Helskie wyzwanie cz. 3. „Byliśmy na plaży naturystów”

2025-07-24
Helskie wyzwanie cz. 2. „Przeszliśmy pieszo cały półwysep”

Helskie wyzwanie cz. 2. „Przeszliśmy pieszo cały półwysep”

2025-07-24

Giklik to ciekawskie stworzenie, które wciśnie się wszędzie tam, gdzie zwęszy interesujący temat – szczególnie dotyczący szeroko rozumianej popkultury oraz tematów około internetowych. Jeśli jesteś Giklikiem, to rozgość się na naszych włościach.

Kontakt

giklik.kontakt@gmail.com

Facebook

YouTube

Dodatkowe informacje

  • Polityka plików cookies (EU)
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Zarządzaj zgodą

© 2025 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.

No Result
View All Result
  • STRONA GŁÓWNA
  • Na ekranach
    • Filmy
    • Animacje
    • Seriale
  • Muzyka
    • Kultowe nuty
    • Znalezione nuty
  • Gry
    • Growe nowości
    • Retro granie
    • Bez prądu
  • Inne
  • Słodziaki
  • Error
  • Wesprzyj
Zarządzaj zgodą
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Zarządzaj opcjami Zarządzaj serwisami Zarządzaj {vendor_count} dostawcami Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
{title} {title} {title}